Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego…

Wraz z odłożeniem pędzli i wielu innych narzędzi, można uznać że Haarda odzyskała swój dawny blask, którym przed 50 laty, zachwycała swojego pierwszego właściciela (ja jestem drugim 🙂 ). W trakcie remontu doszedłem do wniosku, że chyba łatwiej budować od nowa. Na łódce praktycznie wszystko zostało odnowione bądź wymienione, na nowe. Cały kadłub przeszedł gruntowną renowację. Założeniem przy remoncie, było w miarę możliwości ratowanie tego … Czytaj dalej Każdy koniec jest początkiem czegoś nowego…

Dosięgnąć dna

Po odtłuszczeniu kadłuba, w miejscach po starych wkrętach, należało wkleić łatki. Na to wszystko kilka warstw epoksydy i pasowanie stępki. Jako, że szkutnictwo od stolarstwa różni się tym, że w stolarstwie wszystko jest proste, a w szkutnictwie krzywe, nastawiłem się na zbudowanie tunelu parowego, celem gięcia elementów drewnianych. Krzywizny jednak okazały się minimalne i nie było takiej potrzeby (tunel zbuduję sobie później 🙂 ). Do … Czytaj dalej Dosięgnąć dna